Posty

Wyświetlam posty z etykietą literatura brytyjska

Charlotte Brontë - Sekret

Obraz
Wracam z kolejną przedstawicielką brytyjskiej klasyki! źródło: zdjęcie własne   Jestem pewna, że sióstr Brontë zazwyczaj nie trzeba nikomu szerzej przedstawiać. Każdy zainteresowany literaturą kojarzy tytuły Wichrowe wzgórza albo Dziwne losy Jane Eyre.   Sekret   W dzisiejszej recenzji zajmę się zbiorem opowiadań Charlotte. Niektóre z nich są dłuższe, niektóre krótsze, a jeszcze inne są szkicami, które autorka napisała kiedy była nastolatką - to wtedy wraz z bratem Branwellem wymyślili królestwo Angrii.  Dzięki temu, że miejsce w wyobraźni rodzeństwa znajdowało się w Afryce, akcja wydarzeń rozgrywa się w ciepłym, słonecznym klimacie oraz oferuje bohaterom możliwość odbywania dalekich, zamorskich podróży. W książce zawartych jest pięć opowiadań: tytułowy Sekret (1833), Lily Hart (1833), Albion i Marina (1830), Ślub (1832) i Spojrzenie w album (1834). Po przeczytaniu całej książki, odnoszę wrażenie, że gdyby opowiadania były ułożone chronologicznie, lektura przychodził...

William Wilkie Collins - Pieniądze mojej pani

Obraz
Pieniądze mojej pani    Jedna z moich listopadowych nowości! Pierwsze wrażenie - jest to krótka, niezobowiązująca lektura w sam raz na jeden wieczór. Z pewnością przypadnie do gustu fanom Jane Austen czy sióstr Brontë. Zanim się skupię na szczegółach samej treści, warto podkreślić, że powieść została napisana ponad sto lat temu (1878), dlatego ogólny odbiór fabuły i bohaterów trzeba traktować ze sporą dozą dystansu :)  Historia traktuje o młodej pannie Isabel Miller, która została przybraną córką Lady L. Ich stosunki są pełne miłości, serdeczności oraz wdzięczności. Sama Isabel jest zwykła, acz niezwykła. Jest to delikatna młodziutka panna, która wchodząc do pokoju przynosi zapach kwiatów i radość. Pewnego dnia ich spokój zostaje zachwiany, gdy do domu przybywa młody i przystojny arystokrata Hardyman, który starając się o względy dziewczyny budzi zazdrość w zakochanym w niej beznadziejne przyjacielu, panu Moody’m, zaś z domu ginie banknot o wartości 500 funtów, co w tamty...

Listopadowe MG zdobycze!

Obraz
Dzisiaj na luzie o książkowym szaleństwie :) Uwielbiam kupować książki. Chyba bardziej niż cokolwiek innego! Kupuję przez internet na stronach wydawnictw, przez allegro, w księgarniach, antykwariatach - nic mnie bardziej nie cieszy niż znalezienie naprawdę ciekawej książki na przecenie lub za symboliczne dwa złote. Ogranicza mnie jedynie miejsce na półkach :D Listopad też uwielbiam, bo wypadają moje urodziny i zawsze podrzucam rodzinie jakieś pomysły na książkowe prezenty. Uważam, że książka to świetny pomysł na prezent, pod warunkiem , że dobrze znamy gust obdarowywanego, ewentualnie dostaliśmy jakąś aluzję, w jakim kierunku podążać. Wyspowiadałam się, dlatego teraz nie pozostaje mi już nic innego, jak tylko chwalić się nowymi zdobyczami: źródło: zdjęcie własne Serię książek Louisy May Alcott otrzymałam właśnie z okazji urodzin!  Bardzo podoba mi się to wydanie od MG, okładki są pięknie zaprojektowane, całość jest troszeczkę vintage, z pewnością delikatna i kobieca (plus zawsze po...